Drugi wyrok, Fatos LubonjaFatos Lubonja, ktry w wizieniach i obozach komunistycznej Albanii spdzi siedemnacie lat, o swojej celi w Spau, jednym z najstraszniejszych wizie ubiegego stulecia: Moje pragnienie ycia byo tak wielkie, tak silne, e to miejsce wydao mi si bardzo dobre, bardzo ludzkie, wrcz kochane. Gdybym tylko zosta ywy, mgbym cae ycie spdzi w nim z radoci, nawet nie majc nadziei, i pewnego dnia je opuszcz. Wystarczy, by oczy pozostay otwarte, choby miay widzie
Shopping security
Each payment you make on thelockerguy is secured with strict SSL encryption and PCI DSS data protection protocols
product description
Why choose thelockerguy wholesale?
Fatos Lubonja, który w więzieniach i obozach komunistycznej Albanii spędził siedemnaście lat, o swojej celi w Spaçu, jednym z najstraszniejszych więzień ubiegłego stulecia:
„Moje pragnienie życia było tak wielkie, tak silne, że to miejsce wydało mi się bardzo dobre, bardzo ludzkie, wręcz kochane. Gdybym tylko został żywy, mógłbym całe życie spędzić w nim z radością, nawet nie mając nadziei, iż pewnego dnia je opuszczę. Wystarczy, by oczy pozostały otwarte, choćby miały widzieć jedynie te głuche ściany i mętne światło; wystarczy, by dłonie miały co głaskać, choćby to były brudne deski; wystarczy, bym czuł radość z ciepła zatrzymanego w zużytych wojskowych kocach…, a uszy słyszały hałas i głosy strażników. Czułem, że zaakceptowałbym takie życie nawet bez nadziei, że wyjdę stąd pewnego dnia, bez nadziei na ponowne ujrzenie żony i dzieci. Bylebym tylko pozostał żywy.”
Fatos Lubonja o Spaçu, miejscu pamięci komunistycznych zbrodni, popadającym w ruinę za sprawą tych, którzy do dzisiaj boją się spojrzeć w oczy prawdzie:
„Pojechałem tam i zobaczyłem ruiny tego, co niezatarte trwa w mojej pamięci. W tym gruzowisku moją uwagę przykuły obiekty, które przywodziły na myśl przeszłość i zdawały się ponownie zapełniać obóz więźniami, ich życiem i historiami. Zacząłem zbierać przedmioty, które najbardziej mnie poruszają i które mogłem zabrać ze sobą w plecaku, albo nieść w rękach. […] Czy jest coś bardziej absurdalnego niż unicestwienie cudu życia, życia własnego i innych? Przechowuję i dbam o te pozornie zwyczajne przedmioty, próbując powstrzymać ich zagładę i zapomnienie. […] Właśnie w tych warunkach, które na pierwszy rzut oka nie dawały powodów do życia, bardziej niż gdziekolwiek indziej poczułem miłość do życia i do ludzi.”
Dorota Horodyska, autorka przekładu: „Fatos Lubonja, który w Spaçu przez lata walczył każdego dnia o przetrwanie, od lat walczy o przetrwanie Spaça. Paradoks, którego nie ogarnia wyobraźnia politykierów. Do tego potrzeba historii nieuwikłanej politycznie, mądrości oraz empatii”.